To co wyrabia się w tym roku przedszkolnym to jakaś masakra. Moje dziecko non sto przynosi wszy. Czy w innych przedszkolach jest tak samo?? Czy jest jakaś instytucja gdzie mogę zgłosić problem i prosić o jakąś interwencję? Dyrekcja rozkłada ręce.
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Warto chyba było dodać , które przedszkole
Nie tylko teraz jest problem, w tamtym roku wszawica była w szkołach podstawowych i w przedszkolach. Powinna być zatrudniona pielęgniarka i raz w tygodniu sprawdzać czystość tak jak to bylo kiedyś .
Niestety, z tego co wiem nauczyciele przedszkola nie mają prawa zaglądać do włosów dzieci. Nawet zwrócić uwagę rodzicowi to jest problem. Takie mamy czasy
Do sanepidu zgłosić
Może być tak, że włosy są po prostu nie dokładnie wyczyszczone. Niestety sam szampon nic nie da. Jeżeli nie poświęcisz czasu i nie wyjmiesz wszystkich gnid za dwa tygodnie problem sie powtórzy bo wyklują się z tych jaj nowe. Szampon jajeczek nie zabije. Trzeba ręcznie. Do tego wszystko uprać. pościel, ręczniki, piżamy, ciuchy...
Ja to nie rozumiem autora postu skoro dziecko ma wszy to trzeba napisać które przedszkole i wypadałoby zawiadomić odpowiednią instytucje dla dobra dziecka
Z domu przynoszą... rodzice zawszeni to..potem i dzieci
I to wszystko w czasach dobrobytu czystosci i sterylnosci.Az wstyd.
Jak dobrze pamiętam, tak było zawsze jedno, dwójka dzieci w klasie miała wszy, rodzice byli wzywani do szkoły i co i nic problem nie znikał. Na zakały nie ma żadnej siły, a w obecnych czasach tym bardziej.
Przecież autor postu pyta gdzie może to zgłosić. Wystarczy czytać ze zrozumieniem
Stosujemy odpowiednie specyfiki, wyczesywanie włosów. Od razu pranie wszystkiego co w użyciu, sprzątanie całego mieszkania. Ale dziecko non stop przynosi to dziadostwo z przedszkola.
A co przedszkole ma tu poradzić, maja wszystkim dzieciom tępić te wszy? Przecież nie z ich winy się pojawiły. Jak my sami nie będziemy dbać o to, żeby sprawdzać dzieciom głowy i działać w razie pojawienia się problemu to nic się nie zmieni. Placówki oświatowe nie mogą nawet sprawdzać dzieciom głów.
No i nic dziwnego ,ze dyrekcja rozklada rece , przeciez nauczycielki nie beda dzieciom myly glow , czy wyciagały gnidy , to rodzice musza o to zadbac .Co roku przechodzi taka fala przez przedszkola i szkoly, trzeba wywrzec presje na rodzicach .
Jeżeli dyrekcja rozkłada ręce to zostaje zgłosić to sanepidu i urzędu miasta. Ogólnie lepiej podawać publicznie w jakich placówkach występują takie problemy dla przyszłych rodziców. Nie chciałbym swojej pociechy oddać w ręce osób, które bagatelizują problemy.